Jakiś czas temu rozmawiałem ze swoim znajomym o wypadkach samochodowych, stłuczkach, utracie No Claim Bonus i innych podobnych sytuacjach, które mogę się nam przydarzyć na drodze. Po chwili dyskusji, okazało się, że ani on, ani ja, nie wiemy co dokładnie powinniśmy robić krok po kroku gdy rzeczywiście dojdzie do stłuczki. Czy trzeba zawiadomić policję? Jak ustalić kto zawinił? Kto powinien powiadomić firmę ubezpieczeniową?

Myślę, że takich osób jak my jest znacznie więcej, dlatego też postanowiłem poczytać nieco na ten temat i napisać o tym krótki artykuł. Jak widać po tej zapowiedzi, nie jestem specjalistą z tego zakresu, także informacje poniżej traktujcie wyłącznie jako pewien spis przydatnych wskazówek. Jeżeli bardziej chcesz zgłębić ten temat zdecydowanie powinieneś odwiedzić stronę internetową firmy, w której ubezpieczyłeś samochód i zapoznać się z podanymi tam informacjami.
Kończąc już wstęp, warto również zwrócić uwagę na statystyki. W samej Wielkiej Brytanii dochodzi do ponad 120 tysięcy wypadków rocznie, czyli prawie 350 dziennie (dane z 2021 roku). Z czego 64% tych wypadów wynika z błędów kierowców. Te liczby dają do myślenia. W związku z tym, warto wiedzieć jak się zachować w przypadku wypadku czy też stłuczki, niezależnie od tego czy wystąpi ona z naszej winy czy też nie.
Spróbujmy przedstawić to co udało mi się ustalić w postaci listy, którą w ten sposób będzie można łatwiej zapamiętać.
Wypadek w UK
1. Zatrzymaj samochód i wyłącz silnik
Bez względu na to w jak poważnym zdarzeniu bierzesz udział, musisz natychmiast zatrzymać swój samochód w możliwie najbezpieczniejszy sposób. Warty zaznaczenia jest fakt, że dalsza jazda po udziale w incydencie drogowym jest wykroczeniem opisanym w Road Traffic Act i podlega karze, dlatego też nie należy ryzykować. Ponadto, w wyjątkowych sytuacjach, na przykład gdy potrąciłeś psa lub inne zwierze (kozę, krowę, owcę, świnię, konia), to również musisz się zatrzymać i zaczekać na jego właściciela. Po zatrzymaniu niezwłocznie wyłącz silnik, natomiast, jeżeli sytuacja tego wymaga, włącz również światła awaryjne.
2. Sprawdź czy ktoś nie jest poszkodowany
Kiedy już zatrzymasz samochód i wyłączysz silnik, powinieneś jak najszybciej upewnić się, że jesteś bezpieczny i nie stwarzasz zagrożenia na drodze. Ponadto, powinieneś także sprawdzić czy nikt w wyniku zaistniałego zdarzenia nie został poszkodowany. Jeżeli jakaś osoba doznała obrażeń i potrzebuje pomocy, zadzwoń natychmiast na numer 999 i poinformuj służby ratunkowe o jej stanie i miejscu zdarzenia.
3. Jeśli są ranni albo jakiś pojazd blokuje drogę, od razu zawiadom policję
Jeżeli w wyniku wypadku ktoś doznał obrażeń musisz jak najszybciej zawiadomić służby ratunkowe oraz policję dzwoniąc pod numer 999 (numer alarmowy). Zdarza się również tak, że nikt nie ucierpiał, ale uszkodzony pojazd (pojazdy), blokuje drogę innym uczestnikom ruchu i nie jesteś w stanie go samodzielnie przestać/usunąć tak, aby nie był przeszkodą dla innych samochodów. W tej sytuacji również musisz poinformować o zdarzeniu policję dzwoniąc pod numer 101, włączyć światła awaryjne albo w inny sposób ostrzec innych kierowców o zaistniałym niebezpieczeństwie (np ustawiając na drodze trójkąt).

4. Podaj swoje dane innym uczestnikom zdarzenia
W momencie, kiedy jesteś uczestnikiem jakiegokolwiek zdarzenia na drodze, jesteś zobowiązany przez prawo do podania swojego imienia i nazwiska oraz adresu wszystkim osobom, które wzięły udział w tym incydencie. Jeżeli ktoś jest ranny i o to poprosi, musisz również okazać Certificate of Motor Insurance (czyli zaświadzenie o ubezpieczeniu). Ponadto, jeżeli ktoś uważa, że doszło do wypadku z twojej winy, może również domagać się uzyskania informacji o twojej polisie. W takim wypadku, jesteś zobowiązany do ich podania. Uwaga: tuż po zdarzeniu, nie musisz przyznawać się do winy, ani decydować, który kierowca popełnił błąd.
W sytuacji, w której uszkodziłeś zaparkowany pojazd, również masz obowiązek powiadomić właściciela. Jeżeli akurat nie ma go w pobliżu, możesz na przykład zapytać osoby mieszkające nieopodal, kto jest właścicielem pojazdu, albo zostawić kartę ze swoimi danymi kontaktowymi za wycieraczką, aby nikt nie posądził Cię o ucieczkę z miejsca zdarzenia.
5. Poproś o dane innych uczestników zdarzenia
Przed chwilą wspominaliśmy o podawaniu swoich danych innym uczestnikom incydentu. W drugą stronę działa to identycznie – podanie danych przez inne osoby uczestniczące w wypadku jest także ich obowiązkiem. Zapytaj o imię i nazwisko, adres i numer kontaktowy. Zapytaj również o informacje o ubezpieczeniu oraz dowiedz się, czy kierowca jest zarejestrowanym posiadaczem pojazdu. Jeżeli nie, to zapytaj kto nim jest i zapisz sobie jego dane, aby bez problemu móc załatwić wszystkie późniejsze formalności. Jeżeli ktoś odmówi podania swoich danych osobowych albo będzie chciał oddalić się z miejsca wypadku, czym prędzej zadzwoń na policję.
6. Zbierz pozostałą dokumentację dotyczącą wypadku
Zebranie pozostałej dokumentacji dotyczącej wypadku jest również bardzo istotne, gdyż będzie Ci ona potrzebna gdy wystąpisz o odszkodowanie. Koniecznie zanotuj:
- Numer rejestracyjny, kolor oraz model i markę wszystkich samochodów, które brały udział w zdarzeniu;
- Dokładny czas i miejsce zdarzenia;
- W miarę możliwości zrób szkic położenia pojazdów przed i po wypadku. Jeżeli masz telefon z aparatem fotograficznym, zrób kilka zdjęć miejsca wypadku i samochodów;
- Spisz wszystkie uszkodzenia do jakich doszło i zrób ich zdjęcia;
- Jeżeli były osoby poszkodowane, zapisz jakiego rodzaju obrażeń doznały;
- Jeśli są jacyś świadkowie na miejscu zdarzenia, poproś ich o dane kontaktowe.
Cała ta dokumentacja jest niezwykle pomocna firmą ubezpieczeniowym, aby mogły one ustalić z czyjej winy doszło do wypadku/stłuczki. Natomiast, jeżeli nie będziesz zgadzać się z ich opinią, zgromadzona dokumentacja pomoże Ci w dochodzeniu swoich praw i racji na drodze sądowej.

7. Zawiadom policję
Tak jak już wspominaliśmy wcześniej, jeżeli w wyniku wypadku uszkodzony pojazd blokuje drogę lub ktoś został poszkodowany powinieneś jak najszybciej powiadomić policję i służby ratunkowe. Natomiast, jeżeli nie doszło do poważnych uszkodzeń pojazdu, nie utrudnia on poruszania się innym kierowcom, ani nie było rannych, nie musisz wzywać policji na miejsce zdarzenia. Musisz ich jednak poinformować o zdarzeniu w ciągu pierwszych 24 godzin od incydentu. Jeżeli tego nie zrobisz, możesz zostać ukarany (punkty, mandat a nawet utrata prawa jazdy).
8. Skontaktuj się ze swoją firmą ubezpieczeniową
Bardzo ważne jest również to, aby bezpośrednio po zdarzeniu, skontaktować się z firmą, u której ubezpieczyłeś swój samochód. Przekaż im wszystkie informacje dotyczące zdarzenia, które wcześniej zebrałeś, to znaczy imiona i nazwiska uczestników wypadku, adres, numery kontaktowe, opis zdarzenia, zdjęcia, itp. Zapytaj jakie dalsze kroki musisz wykonać i co firma ubezpieczeniowa zamierza zrobić w tej sprawie.
Twoja firma skontaktuje się z firmą ubezpieczeniową drugiego kierowcy i spróbuje ustalić, kto jest odpowiedzialny za spowodowanie wypadku. Czasami orzeka się wspólną winę kierowców.
Istnieją sytuacje, w których z twojej winy doszło do uszkodzenia samochodu (np. uderzyłeś w jakąś przeszkodę) ale nie chcesz otrzymać odszkodowania, gdyż straty nie są na tyle poważne, że koniecznie musisz skorzystać z ubezpieczenia. W takiej sytuacji oczywiście możesz zrezygnować z wypłaty odszkodowania, jeżeli masz wysoki excess albo koszt naprawy będzie niższy, niż koszty wynikające z utraty no claim bonus.
Czasami zdarza się, że inny kierowca, który spowodował wypadek, wypłaci Ci pieniądze za naprawę w gotówce. Jeśli tak się stanie, to i tak firmy ubezpieczeniowe chcą, abyś poinformował je o zdarzeniu. W takich wypadkach kontaktując się z ubezpieczycielem, zaznacz wtedy wyraźnie, że przekazujesz tylko informację i nie chcesz otrzymać odszkodowania („make it crystal clear that this is for ‘information only’ and that you don’t wish to make a claim”).
Mam nadzieję, że żaden z naszych czytelników nie będzie uczestniczył w wypadku i że nie będzie musiał wykorzystać przedstawionych przeze mnie wskazówek. Niemniej jednak „przezorny zawsze ubezpieczony” – poniżej odnajdziecie dokument, który polecam sobie wydrukować i uzupełnić, tak aby w sytuacji kolizji być nieco bardziej przygotowanym. Jeżeli macie jakieś pytania albo spostrzeżenia dotyczące tej tematyki, zachęcam do dyskusji w sekcji komentarzy poniżej.
Czy może ktoś z was wie, czy w UK działa jakaś otrganizacja , która pomaga ofiarom wypadków tzn. pomoc prawna, pomoc w znalezieniu osrodków rehabilitacyjnych , dostosowanie mieszkania do potrzeb osoby poszkodowanej. Mam w rodzinie taka osobę , która uległa wypadkowi Koszty mogą byc pokryte z ubezpieczenia OC sprawcy , ale to jest wszystko skomplikowane .
Słyszałam , ze są takie organizacje. Może ktoś z was wie?
Witaj Alicja, przepraszam za opóźnienie. Spróbowałem znaleźć jakieś informacje w internecie, najlepiej zacznij od przeczytania tych dwóch artykułów z Citizen Advice: Vehicle insurance – making a claim if you’re in an accident oraz Personal injuries (w artykułach są dalsze linki do innych źródeł). Możesz też odwiedzić osobiście Citizen Advice i uzyskać poradę w tym zakresie.
Witam , mialam wczoraj wypadek , jechałam drogą 3 pasmowa w odległości ok 500m były światła , chciałam zmienić pas ze środkowego na lewy, popatrzyłam w lusterko i widziałam jak lewym pasem zbliża się do mnie auto , spojrzałam przed siebie żeby sprawdzić jakie jest światło -było zielone,auta przede mną jechały, spojrzałam jeszcze raz w lewe lusterko żeby zmienić ten pas i tamtego auta nie było w lusterku było pusto co się okazało tamto auto było w takim puncie ze go nie widziałam , jak już je zauważyłam zrezygnowałam ze zmiany pasa ale w międzyczasie światło zmieniło się na czerwone i auta przede mną stanęły w konsekwencji wyjechałam w tyl auta przedemna a ono delikatnie zarysowało auto przed sobą , przyjechała policja przyznałam ze to moja wina ,ale okazało się ze ze to drugie auto które zarysował samochód przedemna nie miało motu ku mojemu zdziwieniu policjant pozwolił mu odjechać , teraz moje pytanie czy jest sens coś tym robić ?bo w sumie tego auta bez motu nie powinno być a drodze czyli miałabym dłuższa drogę hamowania i do zdarzenia mogliby nie dojść
Hej Malwina, przepraszam za spóźnienie. Szukałem tych informacji w sieci i z tego co widziałem wynika, że niestety fakt, że tamta samochód drugiego kierowcy nie miał MOT-u niczego nie zmieni w Twojej sprawie. Na pewno poinformowałbym jednak o tym fakcie swoją firmę ubezpieczeniową gdyby tamten kierowca wystąpił z roszczeniem.
Witam Pod koniec stycznia miałem wypadek. Uderzyłem w tył samochodu. Ewidentnie moja wina. Policji nie było.Wszystkie dane podałem panu w którego uderzyłem. Po jakimś czasie dostałem list z policji i druk do wypełnienia czy to ja byłem kierowcą itp . Nigdy nie byłem w takiej sytuacji.Jakie konsekwencje mogą być z tego powodu. Zaznaczę że posiadam polskie prawo jazdy. Dziękuję. Arek
Hej Arek, chyba nie masz innego wyjścia jak wypełnić ten druk i go odesłać. Ewentualne roszczenie powinno być uregulowane z Twojego ubezpieczenia. Po prostu odeślij dokument i spokojnie czekaj na dalszy tok sprawy.
Witam
Mialam wypadek jadac autostrada ,kolizja zdarzyla sie na moim pasie a obok byl tir stalismy razem, ktory niezauwazyl mnie ze swojej lewej strony, nim zorierntowalam sie ze na mnie wjezdza z boku, nic nie moglam zrobic , wjechal mi w bok auta, zarysowane cale tylne drzwi, opona przebita. PO czym kierowca , wysiadl
i wykrzyczal ze to moja wina ze bylam na jego pasie, bylam w ciezkum szoku , rozplakalam sie i chyba widzac moja reakcje , powiedzial zebym zjechala gdzies na bok, takze zrobilam to co chcial, zjechalam na bok widzial to ale jak wysiadlam z auta zeby zobaczyc gdzie jest, on pojechal w inna strone na rondzie. Nie mam pojecia czemu to zrobil skoro sam kazal mi zjechac zeby rozstrzygnac sprawe. Co w tej sytuacji ?Sprawa wyglada bardzo zle, poniewaz auto nie jest ubezpieczone na moje nazwisko. Jakie moga wyniknac z tego konsekwencje? Cala sytuacja nie byla z mojej winy pasy zaczely sie zwezac dopiero pozniej , i to on zmienial pasy co i rusz.
pozdrawiam
Hej Paula, przykro mi słyszeć o Twoich problemach. Ten kierowca zostawił jakieś dane swoje albo wziął je od Ciebie? W sprawie samochodu, którym jechałaś, byłaś ubezpieczona? Chyba jedynym sensownym rozwiązaniem będzie powiadomienie firmy ubezpieczeniowej, zwłaszcza jeśli uważasz, że nie była to twoja wina (w razie takiego rozstrzygnięcia sprawy koszty naprawy poniesie firma ubezpieczeniowa tego drugiego kierowcy, ale będziecie musieli zapłacić tzw. excess). Konsekwencje są takiego claimu są różne w zależności od tego, kto jest sprawcą wypadku, w takiej sytuacji kierowcę czekają spore podwyżki. Osoba, która nie spowodowała wypadku może rónież zapłacić więcej w kolejnych latach ale ten wzrost cen nie jest znaczny…
Witam 3 dni temu miałam mała stłuczka. Stalam na światłach i nie w8em jak to się stało ale moje auto się lekko skulalo i uderzyła w tym samochodu u mnie nie ma nawet zadrapania.Pani ma pęknięty zderzak jak się później okazało bo się przyznała że już to było ale że ja niby jej to zarysowałam i mam pokryć kiszty malowan8a w kwocie £270.Ja jej złożyłam propozycje że jej pomaluje i nawet go zamontuje a ona się dalej upiera przy swoim że chce pieniadze dziś rano znienila kwotę ż 270 na 200.Nie wiem co w tej sytuacji mam zrobić.
Hej Aneta, masz do wyboru albo przekazać sprawę firmie ubezpieczeniowej (na początku nie zapłacisz nic ale jeśli firma uzną, że była to twoja wina to prawdopodobnie stracisz część lub całość zniżki za bezwypadkową jazdę i zapłacisz więcej za ubezpieczenie samochodu w kolejnych latach) albo dogadać się jakoś z tą panią, zapłacić jej prywatnie ale pod warunkiem, że nie zgłosi tego do firmy ubezpieczeniowej. Musisz sama podjąć decyzję, może uda się jakoś wynegocjować niższą cenę za tą naprawę? Sam nie wiem co ci doradzić, chyba ktoś nawet tutaj wpisał komentarz, że zapłacił prywatnie a i tak ta osoba zgłosiła to do firmy…
Witam 31 stycznia miałam stłuczkę nie z mojej winy skręcałam w prawo z głównej drogi wydzielonym do tego pasem mając włączony kierunkowskaz a starszy pan wyjeżdżając z drogi w która ja skręcałam oddzielonym wysepka zaszybko ruszył i uderzył mnie w bok auta z tylu bo ja jeszcze nie zdążyłam zjechać zanim on ruszył i podrapał mi felgę zderzak i wgniótł lekko nadkole poinformowałam swoją ubezpieczalnie zrobiłam zdjęcia i wpisałam sprawcę kolizji pan z mojej ubezpieczalni przyslal mi auto zastępcze bo muszę dojeżdżać do pracy a moje auto w kolizji było uderzone w koło i nie ma pewności czy nie zagrażałaby innym użytkownikom dróg później zadzwonił pan znojnej ubezpieczalni znów i umówił wizytę inżyniera do oglądnięcia mego auta i poinformował mnie ze moje auto może dostać jakaś kategorie jak wartość napraw przekroczy 66 %wartosci auta moje auto to mitsibusi colt 1,3 2008 ja nie chce pozbywać się tego auta bo sprawuje się bardzo dobrze i naprawdę można powiedzieć ze prócz części zużywających się nic nie naprawiam w ty aucie co mam zrobić żeby zatrzymać to auto przychodzi mi do głowy tylko odwołać inżyniera a co z autem zastępczym w tym przypadku i cała procedura dziekuje za informacje powiem jeszcze ze inżynier ma przyjść obejrzeć auto 6.01.2018
Witam. Miałem wypadek… Jeśli można to tak nazwać… Na początku grudnia spadło dużo śniegu a droga która jechałem była nie odśnieżona,Zjeżdżajac z górki i wjeżdżając na rondo wpadłem w poślizg i uderzyłem w krawężnik od ronda. Dodam że nie uderzyłem w nikogo ani w żaden pojazd byłem sam. Czy stracę NBC i czy ubezpieczenie wzrośnie?
Witam,
Pół roku temu miałem wypadek, z własnej winy wpadłem w poślizg na drodze w górach, moja rodzina i przyjaciel byli razem ze mna, dachowaliśmy ale nic nam się nie stało, pasy i volvo nas uratowało :) byliśmy w szoku ale w zasadzie nic więcej. Dostałem rekompensatę z ubezpieczenia, naturalne że następne ubezpieczenie wzrosło, co ciekawe ten sam ubezpieczyciel zaproponował najlepszą ofertę.
Ale do rzeczy,
Jakiś czas temu do mnie i mojej żony zaczęły się telefony w sprawie wypadku. Ponieważ nie mogłem rozmawiać nie odbierałem a żona nie chciała decydować w sprawach powypadkowych. Kiedy wreszcie odebrałem, okazało się że Ci ludzie obiecują dodatkowe odszkodowanie powypadkowe ale poprzez drogę prawną, zastanawiam się co to ma znaczyć? Czy jest to legalne? Wydaje się trochę szemrane i niebezpieczne, gdyż chcą wielu informacji. Kiedy sprawdziłem na ” who called me? ” okazało się, że ludzie określają te numery jako niebezpieczne. Zgodziłem się na przesłanie informacji do kancelarii prawniczej a oni przysłali mi umowy do podpisania ale nic z tym nie zrobiłem ponieważ wydaje mi się, iż mogą to być naciągacze gdyż popychają ludzi do kłamstwa w jakimś sensie. Moja żona i dziecko mogą ubiegać się o odszkodowanie za straty moralne jak strach czy szok albo i ból pleców itp według nich. Jest to opisane jako „no win no fee” ale te opłaty moim zdaniem mogą być wysokie jeśli w umowie jest napisane że za h biorą 85 a są tam i inne opcje. Zastanawiam się czy suma ewentualnego odszkodowania w ogóle by wystarczyła na pokrycie ich kosztów w razie „wygrania” tej sprawy bo jak domniemywam pozywają mojego ubezpieczyciela, iż wypłacił za małe odszkodowanie. Mam mieszane uczucia co to tego wszystkiego i mam nadzieję że nie wplątałem się w większe kłopoty z tego powodu. Sky Expert Guidance zadzwonili najpierw do mnie a potem Broadway Solicitors rozmawiało z nami i przesłali upoważnienia i pełnomocnictwa do podpisania w adobe sign. ( dziwne to wszystko trochę i wygląda na próbę wyłudzenia) Zgłosiłem sprawę na Action Fraud-Stronę policyjną od cyberprzestępczości itp. Dostałem informację że zbiorą odpowiednie informacje na ten temat i skontaktują się ze mna jeśli będzie taka potrzeba.
Pozdrawiam
Witaj Konrad.
Sam otrzymuję podobne telefony, firmy te dzwonią do przypadkowych osób w nadziei, że któraś miała wypadek i będzie chętna do wystąpienia z roszczeniem. Z Twojego opisu nie do końca wiem, kto mógłby być odpowiedzialny za cokolwiek. Wypadek był z „waszej winy”, nikomu nic się nie stało, otrzymałeś już odszkodowanie za uszkodzenie samochodu, itp. Reasumując osobiście dałbym sobie z tym spokój i wycofał zresztą sam widzisz, że te firmy balansują na granicy prawa i ich działanie powoduje wzrost opłat za ubezpieczenie dla wszystkich kierowców…
Witam.
Chciałam zapytać jak samemu można uzyskać dane ubezpieczyciela bez kontaktu z policją. Mój tata stał na parkingu pod marketem i po powrocie zobaczył, że ma zarysowany zderzak i pękniętą lampę. Sprawca uciekł. Był świadek zdarzenia który zapisał nr rejestracyjny i powiedział co widział. Da rade jakoś znaleźć tą ubezpieczalnie żeby to zgłosić?
Witaj Aneta, myślę, że w takiej sytuacji najlepiej skontaktować się z policją i z firmą, w której tata ubezpieczył samochód i poinformować ich o zdarzeniu. Problem w tym, że nie ma pewności, że sprawa zostanie jakoś sensownie rozwiązana i „efekt uboczny” może być taki, że tata zapłaci więcej za ubezpieczenie w kolejnych latach. Chyba najlepiej zadzwońcie na policję i zobaczcie co dalej, być może uda się odzyskać jakieś pieniądze bezpośrednio od sprawcy.
Mam pytanie i bardzo proszè o pomoc. W sierpniu miałam incydent delikatnie zadrapałam przedni zderzak w innym aucie. Właściciel zgłosił claim a moje ubezpieczenie z 500f rocznie wzrosło na 900f . Máż mòj jest main driver (dla 2 aut)a ja jestem dodatkowym kierowcà ale mamy w jednej ubezpieczalni ubezpieczone 2 auta na niego . Droże auto jest objète zniżkami ktore sà protected a tañsze auto jest bez zniżek Zadzwoniłam zapytałam dlaczego aż tyle wièc przez tego claima. Szkoda była wyceniona na 250f a mòj excess jest 300f . Co dziwne to szkode wyżàdziłam tanim autem a ubezpieczenie podnieśli na to droże i to droże obciàżyli claimem. Czy mòj máż może zrezygnować z tego ubezpieczenia i iść do innej ubezpieczalni ? Skoro to ja jako dodatkowy kierowca wyżàdziłam szkodè czy w nowej ubezpieczalni musi informować że na jego polisie był claim czy nie ? On nie był sprawcà? Zniżki w ciàż ma bo były chronione.
Hej Monia, dziękuję za pytania. Wydaje mi się, że w takiej sytuacji rzeczywiście warto poszukać innej firmy. Nie wiem tylko czy płacicie miesięcznie czy rocznie. Przed przejściem do innej firmy dowiedzcie się i ewentualnie weźcie pod uwagę cancellation fee czyli opłaty za przerwanie polisy. W sprawie zniżek, nie jestem pewien dlaczego firma zmieniła warunki ubezpieczenia innego samochodu i dlaczego ten claim był na ten drugi samochód? Jak zadzwoniłaś do nich to jak umotywowali ten fakt? Generalnie szukając nowej firmy odpowiedzcie z prawdą na pytania zawarte w formularzu a jeśli macie jakieś wątpliwości skontaktujcie się z nową firmą i wyjaśnijcie sprawę jeszcze przez zakupieniem polisy. Tak będzie najbezpieczniej.
Witam dwa dni temu ktoś uderzył mi w zaparkowany na ulicy samochód okazało sie ze nie mam insuransu bo firma nie pobrała automatycznie pieniędzy.czy insurans sprawcy wypadku pokryje naprawe
Hej. Mam nadzieję, że mi pomożecie. Otóż w zeszłym tygodniu miałam wypadek. Potrąciłam pieszego. Nie wiem jak to się stało, że go nie zauważyłam. Skręcałam w uliczkę i ostatniej chwili Go zauważyłam. Jest to starszy pan w wieku 90 lat. Miał operację na biodro i jak narazie nie jest najlepiej. Nie ma zagrożenia życia bynajmniej jak narazie ( w tym wieku nigdy nie wiadomo). Policji nie wezwałam tylko podałam numer telefonu lekarzowi który tam przechodził i wziął do szpitala ( chciałam dać mu moje dane dla policji na wszelki wypadek, ale wziął tylko telefon). No więc policja do mnie dzwoniła i przyjechała spisać wszystko. Byłam w ubezpieczalni zgłosić zajście. Za chwilę przyjedzie Pan spisać wszystko. Co i jak ze szczegółami. Zastanawiam się czy grozi mi coś, że nie wezwałam policji tylko podałam numer. ? Bardzo się martwię o tego Pana. Mam nadzieję,że będzie z nim dobrze i będzie jeszcze mógł cieszyć się z życia.
Przepraszam za opóźnienie Aniu. Przykro mi słyszeć o tej sytacji. W chyba nie masz się czegoś obawiać, nie uciekłaś z miejsca wypadku, zostawiłaś numer telefonu i chciałaś podać kolejne dane. Chyba jednak w takich sytuacjach powinno się zgłosić to na policję i jeżeli komuś się coś takiego przydarzy to nie ma się co zastanawiać tylko trzeba zadzwonić.
Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. Pozdrawiam.
Witam,
moim problem jest ze mialem mala stluczke na autostradzie uderzylem auto w tyl na zakorkowanym szybkim pasie. uszkodzenia byly wieksze w moiom aucie niz u poszkodowanego, wypadek byl rok temu pod Londynem. Ubezpieczalnia teraz wysyla mi listy i dzwoni oczywisce powiedziala za to moja wina dodatkowo uzywam auto jako leasure a wtedy jechalem odwiedzic kumpla z pracy. uwazaja ze nie nalezy mi sie odszkodowanie bo jest to podlaczone jako tranposrt do pracy. Odszkodowalnia twierdzi ze zaakcepotwalem jakis claim I teraz wychodzi ze musze zaplacic 8000 funtow odszkodowania za male uszkodzenie auta, a ubezpieczlania tylko pokryje £1000. koszt wiekszy niz wartosc auta mojego i poszkodowanego razem wziete. Co mam robic? groza mi sadem, i zabieraniem pieniedzy z mojej wyplaty oraz zabezpieczniem domu. jakis dowcip. Czy Citizen advice Bureu moze tu pomoc, bo nie mam zamiaru placic tyle im kasy.
Prosze o pomoc
Hej Rafał, przykro mi słyszeć o tych problemach. Tak, zdecydowanie podejdź do Citzen Advice i poproś o pomoc. Nie zaszkodzi aby ta firma w międzyczasie przedstawiła rachunki za naprawę, chyba trudno będzie im udowodnić, że przewyższała ona wartość samochodu. Jeżeli tak to dlaczego w ogóle była robiona? Może był też jakiś claim dotyczący uszkodzenia ciała kierowcy tamtego samochodu? Szukaj pomocy w Citizen Advice i jeżeli Twoim zdaniem coś nie gra w całej sprawie to trudno, chyba warto powalczyć w sądzie…
Podczas parkowania w godzinach wieczornych lekko uderzylam w kraweżnik. Z sąsiedniego domu wyskoczył gość twierdząc że uderzyłam w jego auto. Ani na moim a i na jego aucie nie było widocznych uszkodzeń. Pan nie chciał pokazać gdzie jego zdaniem auto zostało uderzone i jakie są jego zdaniem szkody. Nie zrobił zdjęć nie spisał danych ani raportu. Mam swoje zdjęcia na których nie widać żadnych szkód nie wezwał policji. Czy jego ewentualne roszczenia będą zasadne? Czy mam sie na wszelki wypadek kontaktować z moim ubezpieczycielem?
Trudno zdecydowanie coś podpowiedzieć Agnieszko ale osobiście bym się nie przejmował czymś takim i nigdzie tego nie zgłaszał. Zwłaszcza, że masz te zdjęcia. Chyba gość usłyszał hałas i się przestraszył ale jak zobaczył, że nic się nie stało to sobie da spokój.
Hej, miałem dzisiaj nieprzyjemne zdarzenie – lekko potrąciłem osobę pieszą. Z ustaleń policji wynika, że wina nie leży po żadnej ze stron. Potrącona osoba zeznała, że nie zachowała ostrożności i nie widziała pojazdu, ja zeznałem, że zauważyłem osobę w ostatniej chwili, użyłem hamulca, ale niestety lekko uderzyłem pieszego reflektorem przy małej prędkości. Kobieta została zabrana przez pogotowie skarżyła się na ból nogi. Sprawa jest zamknięta, bez winnych, ale… Jeden policjant sugerował zgłosić sprawę do ubezpieczyciela podkreślając, że nie ma winnych. Mówił też, że niektóre firmy ubezpieczeniowe mogą podnieść ubezpieczenie pomimo braku mojej winy. Drugi sugerował poczekać. I w tej sytuacji nie wiem co mam robić. Jeśli nie zgłoszę tego do firmy ubezpieczeniowej, a kobieta będzie starała się o odszkodowanie czy nie będę musiał pokrywać odszkodowania z własnej kieszeni czy tylko polecą mi zniżki?
Hej Paweł, wydaje mi się, że w ragulaminie ubezpieczeń jest mowa o tym aby o takich zdarzenia informować. Najlepiej poczytaj na stronie. Jeśli się zdecydujesz dodaj, że to nie jest claim i że jest to „for information only”.
Witam, mam pytanie odnośnie zgłaszania incydentu ubezpieczycielowi. Miałam zdarzenie służbowym autem, zarysowałam auto innemu kierowcy, koszty pokryło ubezpieczenie firmowe. czy mam zgłaszać to zdarzenie do swojego prywatnego ubezpieczyciela, czy dopiero przy odnawianiu polisy mam zaznaczyć, że miałam kolizję?
Hej Anek, dziękuję za interesujące pytanie ale niestety nie znam odpowiedzi. Wydaje mi się, że bezpieczniej jest to zgłosić, najlepiej spróbuj dotrzeć do Warunków umowy, tam powinien być taki zapis. Apropos, tutaj jest ciekawy artykuł o takiej sytuacji: Can a company car insurance claim affect your no claims discount?
Witam,moj problem wyglada tak ze moje auto prawidlowo zaparkowane przy drodze przed domem uszkodzily dwie babki (matka z corka) z L przyklejona do auta..Niby nic ale zawsze porysowany tylny zderzak i delikatne pekniecie..dobrze ze znajomi byli swiadkiem bo widzieli,bo tak odjechaly by i tyle bym wiedzial kto to zrobil..poczatkowo chcialy wyplacic mi jakies smieszne pieniadze lecz ja spisalem dane i powiedzialem ze bedziemy w kontakcie bo musze sie dowiedziec ile naprawa wyjdzie..gdy powiedzialem im ze maja mi 200fuli zaplacic powiedzialy ze ok ale za pare tygodni..i tak odwlekaly to wymyslajac dziwne problemy rodzinne itd itp i tak juz minelo 5 miesiecy od zdarzenia i ani kasy ani nic…a one dalej graja na zwloke..czy po takim czasie mam prawo dochodzic odszkodowania od jej ubezpieczalni?Poczatkowo zgosilem to do swojej ubezpieczalni aczkolwiek obiecaly ze zaplaca wiec zcancelowalem cale zgloszenie(chcialem byc czlowiekiem a wyszedlem na barana) co robic?
Witam!
Dwa dni temu miałam małą stłuczkę. Koleś wjechał mi w tył. Pęknięta rejestracja, zderzak lekko uszkodzony. Umówiliśmy się, że pokryje szkody, dał nr tel, adres, mam również video uszkodzeń. Od wczoraj nie ma z kolesiem kontaktu, adres który podał należy do jego matki, on tam nie mieszka :(
Chciałabym utrzeć nosa gnojowi, bo zwyczajnie mnie oszukał, a tego nie znoszę. Czy mogę coś zrobić, żeby poniósł jakieś konsekwencje? Nie chodzi już o pieniądze, ale o zwykłą ludzką przyzwoitość, a nie chciałabym narobić sobie problemów, bo sprawa nie zgłoszona. Tak poradzili znajomi (podobno jak wypadek nie z Twojej winy i tak można utracić zniżki i podnoszą ubezpieczenie)… Jak myślicie, mogę coś jeszcze zrobić?
Dziękuje!
Miłego piątku.
Bardzo pomocny artykuł . Bardzo bardzo dziękuję za wykonaną prace i podzielenie sie ymi informacjami w bardzo dobry przejrzysty sposób!
dzieki Pawel za odpowiedz! a mam jeszcze jedno pytanie.. jezeli jezdze na provisionalu i jechala ze mna osoba pozwyzej 21roku zycia z pelnym prawem jazdy ale dopiero od 2lat czy na policji beda dochodzic czy faktycznie ma to prawo jazdy od 3lat tak jak jest w przepisach czy nie koniecznie? i jeszcze czy beda chcieli tez od tej osoby zeby zlozyla jakies wyjasnienia?
witam, mialem wczoraj maly incydent drogowy otóżnie slisko byli nie wyrobilem na zakrecie i mnie poniosło prosto w krzaki i taki plot metalowy, spanikowalem i zostawilem auto na noc lecz gdy rano przyjechalem bylo juz zatasmowane przez policje. co teraz mam zrobic jakie konsekwencje mi groza?? pomocy!!
Hej mloody, nie za bardzo się orientuję chyba mogą być jakieś konsekwencje. Tutaj jest trochę o podobnej sytuacji:
Witam. Jakies trzy tygodnie temu mialem maly wypadek. Jadac skuterem wyjechalem przed samochod ktory stal na czerwonym swietle, chwile pozniej auto ruszylo i zadarlo mi o tumik, rysujac sobie zderzak. Raczej moja wina. Poszkodowany wzial tylko tablice, moje imie nazwisko i w sumie tyle. Nie informowalem ubezpieczalni i jak na razie nikt sie ze mna nie kontaktowal. Minely juz prawie 3 tygodnie i co teraz robic. Naczytalem sie na temat utraty polisy i ewentualnych wzwyzkach w przypadku nie zgloszenia sprawy i teraz nie wiem jak to zalatwic. Jesli ktos ma jakis pomysl z gory dziekuje.
Hej Piotr, przykro mi słyszeć o Twoich perypetiach. Jeżeli ten kierowca skierował sprawę do swojej firmy to może to chwilę potrwać także trudno powiedzieć czy to zrobił czy nie. Chyba w dokumentach Twojej polisy jest informacja, że powinieneś zgłosić tego typu zdarzenia. Niestety nie wiem jakie są konsekwencje braku zgłoszenia. Osobiście zadzwoniłbym do swojej firmy ubezpieczeniowej i poinformował o zgłoszeniu. Zaznaczyłbym, że nie chcę żadnych roszczeń, że sprawa była błacha i że jest to „for information only”. Jeśli się zdecydujesz powiedz, że chcesz być informowany jeżeli tamten kierowca wystąpi z roszczeniem.
Chciałbym zapytać czy ktoś odpowiada za porysowane auto jakimś ostrym narzędziem przez nieznanego sprawcę na zamkniętym zakładowym parkingu niestety kamera nie obejmuje miejsca gdzie parkuję a pracodawca powiedział że może mi pomóc znaleźć tani warsztat
Hej Robert, chyba nic nie da się zrobić, firma na pewno ma jakiś zapis w regulaminie parkingu, że nie odpowiada za zniszczenia wynikające z działnia osób trzecich. Jeżeli masz ubezpieczenie comprehensive możesz zrobić claim ale i to nie jest dobre rozwiązanie bo składka w kolejnych latach wzrośnie. Spróbuj tanio naprawić auto.
Ok dziękuję jeszcze raz. Pozdrawiam
Oj nie ma za co Jasiu, również pozdrawiam i życzę bezpiecznej jazdy.
Witam mam pytanie dwa dni temu miałem kolizje skręcając w prawo w ostatniej chwili zauważyłem motocykliste auto zatrzymałem mniej więcej na środku drogi będąc czesciowo na jego pasie on jechał wolno, za uważył mnie i prawie zatrzymał motocykl i albo nie był w stanie go utrzymać dziadek około 60lat scigacz 750 ciężka maszyna albo najzwyczajniej go położył w ślizg i motor uderzył o ulicę i slizgiem w mój zderzak na którym mam maleńką ryse żadnych innych uszkodzeń. Ale motocykl plastiki połamał od uderzenia o asfalt a nie o auto. Wymieniliśmy się danymi i telefonem. I nie bardzo wiem co dalej jak sprawa może się zakończy. Jakaś rada proszę ? Dziękuję i pozdrawiam
Hej Jasiu,powinieneś skontaktować się ze swoją firmą ubezpieczeniową i poinformować ich o zdarzeniu. Powiedz im, że podajesz tylko informację i nie chcesz występować z roszczeniem (make a claim). Poproś też, żeby firma poinformowała Cię jeżeli ktoś z nimi skontaktuje się w tej sprawie, generalnie, że chcesz być informowany o całej sprawie. Z tego co napisałeś wynika, że zajechałeś mu drogę więc jeżeli motocyklista wystąpi w ogóle o odszkodowanie to prawdopodobnie firmy uznają, że jest to twoja wina.
Ok dziękuję za szybką odpowiedź, a jeśli nic nie będę zgłaszał to czy grożą mi jakieś konsekwencje z tego tytułu?
Hej Jasiu, cytat z Confused.com
Witam, chcialbym zapytac o pewna sprawe (podobne zdarzenie jak u kolegi dzasti). Starsi panstwo, sasiedzi, tak bardzo spieszyli sie do lekarza ze przejechali mi caly bok w stojacego mojego citroena na pol chodniku, pol na jezdni. Przyznali sie w 100% do winy. Chcieli zaplacic za szkody ale jak wyszlo ile to sprawa trafila do firmy ubezpieczeniowej sprawcy, ja u siebie tez zglosilem ale not fault claim. Pytanie jedno czy moja firma moze wyplacic mi pieniadze za szkody na podstawie niezaleznego rzeczoznawcy jakim jest vauxhall ktory robi takie wyceny – czy musze auto naprawiac ?? I jeszcze co z claimem u sprawcy – moja i sprawcy firma ubez. powinny sie dogadac w tej kwestii ? Dzieki za jakie kolwiek informacje
hej mam pytanie a moze i ktos mi cos doradzi.. mieszkam w Angli zaparkowalam samochod w polowie na chodniku kolo domu.. wszyscy tak kolo mnie parkuja sasiadka nie wiem jakim cudem cofala..chyba bez jakiegokolwiek skretu i tylem uderzyla w moje auto..zostaly uszkodzone drzwi i lusterko wszystko do wymiany..nie bylo mnie wtedy w domu jak to rozwiazac??nie dzwonilam na policje ale ona twierdzi ze to moja wina bo troche stalam na chodniku …help
Najlepszym rozwiązaniem dla sąsiadki byłoby gdyby pokryła szkodę na podstawie przedstawionej przez Ciebie faktury. Skontaktuj się z nią i zaproponuj takie rozwiązanie. Jeżeli odmówi, poproś o informację o jej ubezpieczeniu i przekaż informację o zdarzeniu i jej dane swojej firmie ubezpieczeniowej. Bez względu na to, którą drogą pójdziesz, w międzyczasie zgłoś sprawę na policję i stwórz dokumentację dotyczącą zdarzenia: opisz wszystko i zrób zdjęcia uszkodzeń swojego i jej samochodu.
Witam dzis mialem wypadek rowerowo samochodowy, otoz jechalem rowerem wolno po chodniku gdyz byly straszne korki i bedac jakies 3 metry od samochodu ktory staral sie wcisnac do ruchu(oczywiscie stajac jeszcze na swojej posesji po za chodnikiem) przejechalem przed nim a on nie patrzac wogole ruszyl we mnie ,zniszczyl mi rower mnie poturbowal. Po calym incydencie zachowal sie olewczo bardziej przejmujac sie odpadnieta rejestracja,wyszedl jezcze jakis koles,zaczeli mi gadac ze to moja wina ,ae moge jechac dalej.zadzwonilem do kolgei po rade i zadzwonilem po ambulans a zarwz dojechala policja. Zglosilem uraz kostki, bol karku i glowy,dali mi prochy, policjant zapytal mnie jak bylo,wzial dane ,mnie zawiezli do szpitala, tam doktorka po jakis 2 godzinach czekania spisala to samo,lecz wydaje mi sie ze na sile chciala zlagodzic objawy ,puscila mnie i tyle. Najgorsze w tym wszystkim ze nie otrzymalem zadnych kwitow, od nikogo i nie wychodzac juz z ambulansu nie mam danych tego kolesia,ale wiem ze pracuje on w tym serwisie z ktorego wyjezdzal.co dalej robic? Mysle ze jak kest to odnotowane przez policje i ambulans to powinno byc ok nie?
Typowe, teraz jesteś w d…
Musisz ścigać policję o jego dane.
Ja to znam, też miałem podobnie – następnym razem 1 rzecz jaką zrób to zdjęcia miejsca wypadku ( jeśli jesteś w ogóle przytomny ) tak, żeby było miejsce i jego numer rejestracyjny, gęby nie trzeba bo w uk jest przypisany do auta w ubezpieczeniu. Ma ci podać swoje dane i nr polisy, jak nie dzwonisz na pały i mówisz że tu i tu, taki a taki pojazd spowodował wypadek i nie chce dać swoich danych, i że mają przyjechać. Jak jesteś poszkodowany będą za moment, jak nie to nie przyjadą nawet jak się uprzesz – możesz czekać 3 godziny a i tak ci powiedzą że mają ważniejsze rzeczy do roboty.
Jeśli jesteś poszkodowany a możesz jakoś gadać to powiedz pałkarzom że mają ci dać jego dane w ambulansie czy gdzie tam się znajdujesz bo on/ona nie chce ci dać – wtedy będziesz mieć do czynienia z ubezpieczycielem a nie z osobą, która ci będzie wciskać kit. Jeśli na ten przykład jechałeś po chodniku to niezależnie co mówi sprawca dzwoń na pały (po chodniku w uk nie wolno jeździć ale skoro spowodował wypadek to on nie jest bez winy i nigdy, przenigdy nie daj się zwieść temu że ty jesteś czemuś winien – za nieprzestrzeganie przepisów może cię ukarać policja lub sąd a nie on uniemożliwiając dochodzenia odszkodowania.
Następnego dnia idź do lekarza (pomimo pobytu na pogotowiu dzień wcześniej) rodzinnego (alias GP) i powiedz że tu cię boli, tam cię boli po tym wypadku i że ma cie dać zwolnienie, jak nie chce to się upieraj nieważne co mówi – wiem że to trudne ale z nimi trzeba w ten sposób albo cię wydymają.
czy wymiana szyby z ubezpieczenia jest liczona jako accident i jest jako moja szkoda dodawana
Witam! Czy jadąc jako pasażer a jednocześnie będąc współwłaścicielem (2 kierowca) polisy mając kolizje z naszej winy mogę starać sie o odszkodowanie zdrowotne i czy będzie to miało wpływ na wysokość odszkodowania w przyszłości. Chodzi o to, ze jak pozwę ubezpieczalnię to mogą oni nam podnieść ubezpieczenie z tego tytułu
Witam! Czy jadąc jako pasażer a jednocześnie będąc pierwszym kierowcą na polisie mając kolizje z naszej winy mogę starać sie o odszkodowanie zdrowotne i czy będzie to miało wpływ na wysokość odszkodowania w przyszłości. Chodzi o to, ze jak pozwę ubezpieczalnię to mogą oni nam podnieść ubezpieczenie z tego tytułu
Cześć.
Mam pytanie co do NCB. Jezeli mialem opcje „protect NCB” i miałem kolizje nie z mojej winy to tracę moje punkty NCB? Czy za to mogę mieć podniesione ubezpieczenie?
Hej Sebastian, ponieważ chroniłeś NCD to nadal go zachowujesz ale musisz poinformować o kolizji przy zakupie kolejnego ubezpieczenia a to podniesie cenę polisy. Innymi słowy chroniąc NCD uniknąłeś jeszcze większej podwyżki cen.
Czesc wiem z wlasnego doswiadzczenia, jezli wypadek nie byl z twojej winny to zadna firma ubezpieczeniowa nie podwyzsz ci ubezpieczenia nie wazne czy miales NCB czy nie . Ja teraz zmianiam ubezpiecznie i w po przedniej firmie nie mialem NCB i nie ztracilem znizek ani inna firma nie podniosla mi skladki.
Hej Tomek, niestety nie do końca tak jest. Wiele firm podwyższy składkę nawet jeżeli stłuczka była nie z naszej winy. Są dwa rodzaje roszczeń: claims at fault i claims not at fault. Niestety te drugie, czyli sytuacje, w których wypadek był z winy innego kierowcy, również powodują wzrost składek. Firmy ubezpieczeniowe twierdzą, że chociaż wypadek nie był z naszej winy, statystyki wskazują, że w przyszłości stanowimy większe ryzyko, tym artykule przeczytasz więcej na ten temat.
Cześć Paweł
jestem aktualnie po wypadku i mogę Ci powiedzieć że mam racje ale jak jesteś ranny to nie myślisz o tym żeby zrobić zdjęcia itd. Policja w UK wszystko Ci powie da Ci namiary na gościa który spowodował wypadek numer rejestracyjny itd. nawet jeżeli firma będzie chciał zdjęcia to policja im je pokaże bez żadnego problemu tylko musisz wiedzieć kto się zajmuje twoim wypadkiem a tego wszystkiego się możesz dowiedzieć jak zadzwonisz na 101. Mam nadzieje że Ci pomogłem. Dzięki Tomek
Cześć Tomek, przykro mi słyszeć o Twoich problemach. Oczywiście masz rację, jak jesteś ranny to nie myślisz o takich rzeczach. Ten tekst raczej jest adresowany do osób, które miały drobną stłuczkę i nie wiedzą jak się zachować.
Mam pytanie. A kto ponosi odpowiedzialność jeśli jechał moim autem i spowodował wypadek. Czy idzie to z polisy auta i właściciela czy z polisy kierowcy który ma ubezpieczenie na inny samochód. Prosze o pomoc
Hej Agunia, jeśli ten kierowca nie jest named driver na Twojej polisie to powinno to „pójść na konto” kierowcy, który spowodował wypadek. Tak przynajmniej podpowiada logika, przecież ty nie miałaś wypadku i to nie twoja firma zapłaci odszkodowanie.